
Kilka tygodni po przylocie do USA wybraliśmy się z moim, wtedy narzeczonym, a obecnie już mężem, do Panama City Beach. To bardzo popularne miejsce wypadowe wielu Amerykanów, zwłaszcza podczas spring break, czyli przerwy wiosennej na studiach i w szkole. Liczba przyjeżdżających do tego miasta studentów oraz uczniów w czasie jej trwania wynosi co roku ponad 100 000. Jeżeli chcecie uniknąć tłumów, lepiej nie odwiedzajcie Panama City Beach w marcu i czerwcu.

Panama City Beach to było moje pierwsze zetknięcie z Florydą. Już siedząc w aucie i wpatrując się w zmieniający krajobraz za oknem wiedziałam, że ten stan mnie nie rozczaruje. Trzy i pół godziny drogi i przenieśliśmy się ze stolicy Alabamy na jedną z najpiękniejszych plaż na świecie.
Niesamowicie biały piasek i czysta, błękitna woda sprawiają, że to idealne miejsce na wypoczynek. Panama City Beach to jednak coś więcj niż tylko plaża i wody zatoki meksykańskiej.

To duża liczba barów i klubów nocnych oraz pokaźnych rozmiarów centrum handlowe powoduje, że Panama City Beach jest tak chętnie co roku odwiedzana przez studentów.
powyższe zdjęcie pochodzi ze strony www.visitpcfla.com
W Panama City Beach byliśmy jedynie przez trzy dni. Czas ten spędziliśmy spacerując czasem po plaży, a czasem między kolorowymi budynkami. Jedliśmy ogromne, przepyszne lody i wylegiwaliśmy się w słońcu Florydy. W ostatni dzień naszego pobytu zebraliśmy ten niesamowicie biały piasek, aby po powrocie umieścić go jakimś ładnym naczyniu. Nie wiem, czy odwiedzimy jeszcze Panama City Beach, ale jednego jestem pewna: na Florydę na pewno wrócimy!








